<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wydawnictwo Waneko</title>
	<atom:link href="http://waneko.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://waneko.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 13:27:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Dengeki Daisy # 3 już w sprzedaży</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=701</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=701#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 13:26:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=701</guid>
		<description><![CDATA[Wielu z Was z niecierpliwością czekało na tą chwilę i w końcu się doczekaliście &#8211; przybyłe do nas prosto z drukarni Dengeki Daisy # 03  trafiło właśnie do sprzedaży. Co czeka Was w tym tomie: Pan i władca oraz jego niewolnica, czyli Kurosaki i Teru. Ich wzajemne stosunki ulegają zacieśnieniu. Tymczasem Teru przywozi z wycieczki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu z Was z niecierpliwością czekało na tą chwilę i w końcu się doczekaliście &#8211; przybyłe do nas prosto z drukarni Dengeki Daisy # 03  trafiło właśnie do sprzedaży. Co czeka Was w tym tomie:</p>
<p><em>Pan i władca oraz jego niewolnica, czyli Kurosaki i Teru. Ich wzajemne stosunki ulegają zacieśnieniu. Tymczasem Teru przywozi z wycieczki upominek &#8211; pozytywkę, którą postanawia podarować Daisy&#8217;emu&#8230; Czy ten prezent wpłynie na losy naszych bohaterów?</em></p>
<p>Dengeki Daisy jest już do kupienia w naszym sklepiku i na naszej stronie Allegro, zaś w salonach sieci Empik, Matrasach i sklepach komiksowych powinno się pojawić w ciągu najbliższych dni. Prenumeraty i przedpłaty zostaną wysłane dzisiaj.</p>
<p style="text-align: left;">Zapraszamy do zamawiania.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Dengeki_Daisy_3_cover_v2.jpg"><img class="size-medium wp-image-702 aligncenter" title="Dengeki_Daisy_3_cover_v2" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Dengeki_Daisy_3_cover_v2-196x300.jpg" alt="" width="196" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=701</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obwoluta Highschool of the Dead # 07</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=695</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=695#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 11:53:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=695</guid>
		<description><![CDATA[Obwoluta Highschool of the Dead # 7, planowana premiera tego tomu to czerwiec 2012. Dodatkowo, mamy dobrą i złą wiadomość związaną z 8 tomem tej serii. Dobra: otrzymaliśmy z Japonii informację, że jest on w planach. Zła: najwcześniej ukaże się on dopiero w 2013 roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/HOTD_7_jacket_poprawiona_na_siec-e1337255534805.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-696" title="HOTD_7_jacket_poprawiona_na_siec" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/HOTD_7_jacket_poprawiona_na_siec-300x140.jpg" alt="" width="300" height="140" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Obwoluta Highschool of the Dead # 7, planowana premiera tego tomu to czerwiec 2012.</p>
<p>Dodatkowo, mamy dobrą i złą wiadomość związaną z 8 tomem tej serii.</p>
<p style="text-align: center;">Dobra: otrzymaliśmy z Japonii informację, że jest on w planach.</p>
<p style="text-align: center;">Zła: najwcześniej ukaże się on dopiero w 2013 roku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=695</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowość w sklepiku Waneko</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=693</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=693#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 09:39:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=693</guid>
		<description><![CDATA[W naszym sklepiku internetowym jest już dostępny 14 numer magazynu Arigato. Zapraszamy do zamawiania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W naszym sklepiku internetowym jest już dostępny 14 numer magazynu Arigato.</p>
<p>Zapraszamy do zamawiania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=693</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybrane mangi Waneko o 30% taniej &#8211; wydanie pierwsze</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=683</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=683#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 10:09:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=683</guid>
		<description><![CDATA[Coś dawno nie było żadnych promocji na nasze mangi prawda? Pora wypełnić tą lukę! Do 15 dnia następnego miesiąca w naszym sklepiku będzie można kupić wszystkie tomiki Marsa i Video Girl Ai o 30% taniej. Jest to więc idealna okazja by skompletować te, co by tu ukrywać, starsze serie lub zacząć je zbierać. Jako że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coś dawno nie było żadnych promocji na nasze mangi prawda? Pora wypełnić tą lukę! Do 15 dnia następnego miesiąca w naszym sklepiku będzie można kupić wszystkie tomiki Marsa i Video Girl Ai o 30% taniej. Jest to więc idealna okazja by skompletować te, co by tu ukrywać, starsze serie lub zacząć je zbierać.</p>
<p>Jako że po zakończeniu tej promocji będziemy chcieli zrobić coś podobnego, to w komentarzach poniżej możecie podawać nazwy starszych zakończonych serii od Waneko które chętnie zobaczylibyście w naszym sklepiku przecenione o 30%.</p>
<p>Zapraszamy do zamawiania i przypominamy, że promocja trwa do 15 czerwca 2012.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/vga1.jpeg"><img class="alignright size-medium wp-image-685" title="vga1" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/vga1-192x300.jpg" alt="" width="192" height="300" /></a><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/mars1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-684" title="mars1" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/mars1-206x300.jpg" alt="" width="206" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=683</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okładka Pamiętnika Kociłapki 4</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=678</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=678#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:39:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=678</guid>
		<description><![CDATA[Okładka Pamiętnika Kociłapki 4, planowana premiera tej mangi to ostatnie dni maja 2012]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/punipuni-4-jacket-e1336732642452.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-679" title="punipuni 4 jacket" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/punipuni-4-jacket-300x217.jpg" alt="" width="300" height="217" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Okładka Pamiętnika Kociłapki 4, planowana premiera tej mangi to ostatnie dni maja 2012</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=678</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs Welcome to the N.H.K. – 1 miejsce</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=655</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=655#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 14:42:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=655</guid>
		<description><![CDATA[Nadszedł już długo wyczekiwany moment ogłoszenia zwycięzcy naszego konkursu, którego główną nagrodą jest prenumerata na wszystkie 8 tomów mangi Welcome to the NHK. Nie było łatwo wyłonić zwycięzcę, ale po długiej naradzie wygrała praca autorstwa&#8230; 1 miejsce &#8211; film &#8222;Urojenia&#8221; autorstwa Balbiny Bochużyńskiej, Joanny Monickiej oraz Marty Zaparuchy ( ciekawe jak podzielą się nagrodą ) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadszedł już długo wyczekiwany moment ogłoszenia zwycięzcy naszego konkursu, którego główną nagrodą jest prenumerata na wszystkie 8 tomów mangi Welcome to the NHK. Nie było łatwo wyłonić zwycięzcę, ale po długiej naradzie wygrała praca autorstwa&#8230;</p>
<p><span id="more-655"></span></p>
<p>1 miejsce &#8211; film &#8222;Urojenia&#8221; autorstwa Balbiny Bochużyńskiej, Joanny Monickiej oraz Marty Zaparuchy ( ciekawe jak podzielą się nagrodą <img src='http://waneko.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  )</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=80IMe1cxb5E" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=80IMe1cxb5E</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękujemy wszystkim uczestnikom naszego konkursu, nawet jeżeli wasze prace nie załapały się na podium, to i tak reprezentowały wysoki poziom i spędziliśmy wiele miłych chwil podczas ich czytania bądź oglądania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=655</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs Welcome to the N.H.K. – 2 miejsce</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=652</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=652#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 14:39:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=652</guid>
		<description><![CDATA[Drugie miejsce w naszym konkursie należy do kolejnego opowiadania. Nagrodą w tym przypadku jest darmowy pierwszy tom oraz świadomość, że pokonało się kilka (kilkanaście) innych osób i znalazło na drugim najlepszym miejscu na &#8222;pudle&#8221;. Tak więc kto sięgnął po srebro? &#160; 2 miejsce &#8211; opowiadanie Przemysława Sadowskiego &#8222;Schizofrenia, zuchwała pleśń, Organizacja i dzień zemsty&#8221; &#160; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Drugie miejsce w naszym konkursie należy do kolejnego opowiadania. Nagrodą w tym przypadku jest darmowy pierwszy tom oraz świadomość, że pokonało się kilka (kilkanaście) innych osób i znalazło na drugim najlepszym miejscu na &#8222;pudle&#8221;. Tak więc kto sięgnął po srebro?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-652"></span></p>
<p>2 miejsce &#8211; opowiadanie Przemysława Sadowskiego &#8222;<span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Schizofrenia, zuchwała pleśń, Organizacja i dzień zemsty&#8221;<br />
</span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Za oknem świergotały ptaki. Wiosna zaczęła się pełną parą, chociaż zima nie dawała za wygraną aż do końca marca. A dzisiaj, w taką pogodę, chętnie wyszłoby się na zewnątrz, zrobiło mały spacer, porozmawiało z ludźmi…</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Zaśmiałem się cicho, wiedząc, że myślę o bzdurach. I tak nie chciałem otwierać okna, piski tych futrzastych ptaszysk od zawsze mnie dobijały. No, ale całe mieszkanie waliło tak potem i dymem nikotynowym, że już sam nie mogłem w nim wytrzymać. Nie żebym wolał wyjść na zewnątrz, jednak na uchylenie okna mogłem się zdobyć. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Sięgnąłem po otwartą puszkę piwa, upiłem dwa duże łyki i wyciągnąłem się na łóżku. Chciałem upić jeszcze jednego, ale kasa od rodziców miała przyjść dopiero za pół miesiąca, a mi zostało ledwo pięćset złotych. Nie mogłem sobie pozwolić na kupno jeszcze jednej skrzynki piwa, więc jakoś musiałem radzić sobie z tym, co mi zostało – siedem ciepłych już (lodówka miała swoje fochy i działała tylko parę godzin w ciągu dnia) i najtańszych browarów z Biedronki. Tak więc po jednym piwie na dwa dni. Dwa łyki na godzinę. Musiałem oszczędzać.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Westchnąłem i zdobyłem się na wstanie. No, prawie się zdobyłem. Wyprostowałem kręgosłup i podniosłem się do półsiedzącej pozycji. Na tyle mnie teraz było stać. Może za minutę całkiem wstanę. Może.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Przez ledwo co odsłonięte żaluzje uderzyło mnie światło słoneczne. Przymknąłem powieki, marszcząc nos i brwi. A może by tak odsłonić całkiem żaluzje i zobaczyć, co się dzieje się na zewnątrz?</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Nawet o tym nie myśl, debilu! – wrzasnął głos na lewo ode mnie. Przekręciłem głowę w bok, odgarniając kosmyk włosów z czoła. Och, to tylko komputer.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Nie wiesz, że jak odsłonisz żaluzje, to światło mi świeci w monitor?! Głupi jakiś jesteś, czy co?! A co jakby tak tobie przeświecić takim jasnym blaskiem po tych patrzałkach, co? Już nie byłbyś taki mądry! Spróbuj się gapić w słońce przez godzinę, to poznasz mój ból! – darł się dalej komputer. Po prawdzie to miał rację. To musiało boleć. Poza tym nie mogłem grać w gry i siedzieć na necie, kiedy słońce świeciło prosto w monitor.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Sorki, sorki. Masz rację. Muszę obczaić neta, ale wpierw się odleję, dobra? – odparłem, wstając ociężale z łóżka. Po prawdzie to z materaca, ale lubiłem sobie wmawiać, że to łóżko. Chwiejnym krokiem dotarłem do obtartych drzwi i pociągnąłem za klamkę.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Światło włącz, bo znowu mi deskę oblejesz – odezwał się kibel.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Zrobiłem krok w tył i pstryknąłem w kontakt. Lampa przy suficie błysnęła sztucznym światłem, ponownie mnie oślepiając. Powoli zbliżyłem się do sedesu i podniosłem klapę. Odcedzenie kartofelków z rana to było „to”!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Znowu ty? – zapytała jakby z wyrzutem pleśń na ścianie. Nie lubiłem jej, była strasznie zarozumiała i gburowata. A jej komentarze w toalecie były całkowicie nie na miejscu. Poza tym była kobietą – chyba – więc jej obecność trochę mnie… zawstydzała. A zwłaszcza jej odzywki na temat mojego „interesu”. Wredna zdzira!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Haha! A pamiętasz, jak zjadł przeterminowaną sałatkę, a przedtem uchlał się prawie w trupa. Zapomniał wtedy ściągnąć gaci – śmiała się dalej pleśń, zwracając się prawdopodobnie do kibla. Nienawidziłem, gdy przypominała mi tę sytuację. Pralka dalej mi nie wybaczyła tych zafajdanych gaci i nie odzywała się do mnie już chyba z dwa tygodnie. Ale przejdzie jej za niedługo. </span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Westchnąłem z ulgą, zasunąłem rozporek i spuściłem wodę. Miałem dosyć towarzystwa w kiblu. Już miałem wyjść z toalety, nie umywszy nawet rąk, bo nawet umywalka ostatnio stała się taka niemrawa, kiedy kibel znów krzyknął:</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- A opuścić deski to mama już nie nauczyła, co?</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Spojrzałem na niego z ukosa, ale posłusznie wykonałem polecenie. Wychodząc, słyszałem podśmiechiwanie się pleśni. Co za zuchwałe dranie! Meble i sprzęty domowe jeszcze mogły sobie pozwolić na odrobinę poufałości, ale jakiś zwykły grzyb na ścianie?! Tego było za wiele! Nie dość, że tolerowałem jej obecność przez tyle czasu, pozwalałem jej egzystować w moim skromnym mieszkaniu, to tak się odwdzięcza? Oj, pożałuje, pożałuje! Jeszcze dzisiaj sprawię, że zniknie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Zacisnąłem agresywnie pięści, idąc przez pokój. Myśl o pozbyciu się pleśni całkiem zajęła mój umysł, tak że nie zwróciłem uwagi na leżący kabel od telewizora na podłodze. Niemal się potknąłem, ale udało mi się odzyskać równowagę. Przeskoczyłem parę razy jedną nogą przez, żeby się nie przewrócić, gdy uderzyłem nogą o coś lekkiego.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Na Boga!!!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Momentalnie się odwróciłem, patrząc, co się stało. Okazało się, że przez przypadek uderzyłem w stojącą puszkę piwa, której zawartość wylała się na dywan.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Morderca! Cóżeś uczynił?! – zaczął jęczeć jakiś głos. To była chyba lampka nocna.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Rzadko rozmawiałem z puszkami piwa, ale tę jakoś polubiłem. Zrobiło mi się trochę żal z powodu trunku. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, no ale to był browar. Fakt faktem, już wywietrzały i zostało tylko na 12 łyków (miałem dokładnie wymierzone), ale nadal browar. Piwo powinno się szanować, zwłaszcza że dzisiaj już będę musiał z niego zrezygnować. Co za dzień!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Reanimuj go, gnoju, może jeszcze uda się go uratować! – zapiszczało biurko.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- To puszka, drewniany łbie, reanimacja tu nic nie da. Jeszcze całkiem ją zgniecie! – skontrowała komoda z „czystymi” ubraniami.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Boże, jestem splamiony krwią! Słyszycie?! Zostałem splamiony krwią tej puszki! – jęknął dywan, na który rozlało się piwo.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Patrz, trochę piwa na niego się wylało, a już jest pijany! – rzucił z chichotem jeden z głośników do drugiego.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Nie mogłem już słuchać tego bełkotu. Rozejrzałem się po pokoju, czując wrogie spojrzenia. Siedem pozostałych puszek piw zdawało się próbować mnie rozerwać na strzępy. Odwróciłem od nich wzrok i opadłem z hukiem na krzesło.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Ej, może z większą czułością, bo mnie też zgnieciesz – powiedziało do mnie jakby z wyrzutem.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Wy też już po mnie jedziecie?! – krzyknąłem ze złością. – Nie dość, że wyłażę z tej chaty może raz na tydzień po żarcie, fajki i alkohol, czując wtedy wzrok każdego przechodnia, to teraz jeszcze wy zaczynacie? Dajta mi odpocząć, już mam dosyć tego życia!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Wszyscy zamilkli, a atmosfera zrobiła się bardzo napięta. Po minucie niezręcznej ciszy usłyszałem niski, gruby i przyciszony głos.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Nie poddawaj się. Wszystko przed tobą – powiedział.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Tak! Telewizor wreszcie się odezwał. W przeciwieństwie do reszty nie gadał od rzeczy, przeważnie milczał i odzywał się tylko w ważnych sprawach.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Sonnie – rzekłem do niego zdrobniale. – Znowu masz mi coś ważnego do przekazania?</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Telewizor otworzył szeroko oczy, wyciągnął ręce przed siebie i złączył dłonie. Podmuchem powietrza z ust poprawił swoje grube wąsy i kontynuował:</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Słuchaj uważnie! Organizacja dokładnie zaplanowała swoje ruchy. Wyczuwam ich ruchy od dwóch dni w tej okolicy. Sądząc po terenie, w jakim się poruszają, będziesz miał jedyną szansą dzisiaj o godzinie 18:30, by wyjść na zewnątrz. Może być niebezpiecznie, ale wtedy ich czujność powinna być uśpiona. Na dodatek dziś masz promocję w Biedronce na zupki chińskie, a w Dino na Harnasie. Rozumiem, że to będzie dla ciebie trudne, ale pamiętaj, że w ciebie wierzę. Nie możesz dać się złapać, inaczej wszystkich nas zabiją.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Skrzywiłem się. Nie chciałem dzisiaj wychodzić na zewnątrz. Byłem tam w końcu 10 dni temu. Ale skoro telewizor tak mówił, to trzeba było się podporządkować.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- A co jeśli to spisek? Działają tak specjalnie, wiedząc, że dzisiaj są promocje, i będą na mnie czekać przed sklepami? – spytałem z ciekawością.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Wątpisz w mą intuicję i dedukcję, synu? – Telewizor zdawał się być nieco rozczarowany.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Padłem na kolana i wypaliłem głośno:</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Nigdy w życiu! Wybacz mi tę zuchwałość!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Telewizor pokiwał głową z aprobatą. Zamknął oczy, jakby nad czymś rozmyślając, a następnie znów się odezwał:</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">- Wybaczam ci. A teraz powstań i idź się przygotować. Nikt nie może cię poznać, gdy wyjdziesz spoza swej bazy do zewnętrznego świata, w którym panuje Organizacja. Wierzę w ciebie. Dasz sobie radę!</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial,serif;"><span style="font-size: small;">Wstałem powoli z nadal pochyloną głową. Odwróciłem się i skierowałem się do łazienki. Musiałem się umyć i ogolić, skoro wychodziłem na zewnątrz. Ale zanim to zrobię, zemszczę się na pleśni. Zaśmiałem się szaleńczo w myślach, zacierając ręce. Tak, to był dzień mej zemsty!</span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=652</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs Welcome to the N.H.K. &#8211; 3 miejsce</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=629</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=629#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 14:31:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=629</guid>
		<description><![CDATA[Trzecie miejsce w naszym konkursie Welcome to the N.H.K. solidarnie zajęły dwie prace. Na początku planowaliśmy wyłonić tylko trzech laureatów, ale przy takiej ilości fajnych i pozytywnie zakręconych prac nie było to  możliwe. Dlatego nieznacznie zwiększyliśmy pulę nagród, aby móc nagrodzić 4 prace. Ale dość już o tym, przejdźmy lepiej do ogłoszenia tego, które z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzecie miejsce w naszym konkursie Welcome to the N.H.K. solidarnie zajęły dwie prace. Na początku planowaliśmy wyłonić tylko trzech laureatów, ale przy takiej ilości fajnych i pozytywnie zakręconych prac nie było to  możliwe. Dlatego nieznacznie zwiększyliśmy pulę nagród, aby móc nagrodzić 4 prace.</p>
<p>Ale dość już o tym, przejdźmy lepiej do ogłoszenia tego, które z nadesłanych do nas prac wylądowały ex aequo na najniższym stopniu podium i załapały się na darmowy 1 tom mangi Welcome to the NHK, której premiera będzie miała miejsce w sierpniu&#8230;</p>
<p><span id="more-629"></span></p>
<p>3 miejsce &#8211; Karolina Kaźmierkiewicz i jej manga pod tytułem &#8222;Otakowe skutki picia wódki&#8221;</p>
<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI.jpg"><img class="size-medium wp-image-630 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" /></a><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_1.jpg"><img class="size-medium wp-image-631 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_1" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_1-215x300.jpg" alt="" width="215" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_2.jpg"><img class="size-medium wp-image-632 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_2" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_2-212x300.jpg" alt="" width="212" height="300" /></a><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_3.jpg"><img class="size-medium wp-image-633 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_3" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_3-218x300.jpg" alt="" width="218" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_4.jpg"><img class="size-medium wp-image-634 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_4" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_4-211x300.jpg" alt="" width="211" height="300" /></a><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_5.jpg"><img class="size-medium wp-image-635 alignnone" title="OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_5" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/OTAKOWE_SKUTKI_PICIA_WODKI_5-213x300.jpg" alt="" width="213" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A kolejna z nagrodzonych prac to&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>3 miejsce &#8211; opowiadanie &#8222;Historia pewnego hikikomori i mała rewolucja w stylu jego życia&#8221;  autorstwa Mateusza Krajewskiego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Paczka przyszła zgodnie z zapowiedzią na stronie firmy kurierskiej. Facet, który ją przyniósł trochę się zdziwił, kiedy kazałem mu podać pokwitowanie do podpisania pod drzwiami i zostawić przesyłkę pod nimi a potem odejść, jednak wszystko poszło sprawnie. Taki też komentarz wystawiłem kontrahentowi na allegro. „Wszystko poszło sprawnie”. Chyba mu się spodobało, bo w zamian dostałem identyczny. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Tak czy inaczej, położywszy paczkę na podłodze w pokoju i rozpakowawszy ją, zabrałem się do przeczytania instrukcji. Była krótka i treściwa. „Rozpuścić w wodzie i wypić”. Niezbyt skomplikowane, czyli w sam raz dla mnie. Zazwyczaj, kiedy instrukcje obsługi czegokolwiek były długie i wyjątkowo nudne, darowałem sobie ich lektury, zaglądając do nich tylko jeśli coś w zmontowany przeze mnie urządzeniu zaczynało się palić lub iskrzyć.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Wysypałem biały proszek z małej, foliowej torebki do kubka z wodą i rozmieszałem go. Tak właściwie podczas zakupu tego środku nie kierowały mną żadne głębsze cele. Będąc pod jego wpływem nie zamierzałem komunikować się ze zmarłymi lub badać jaźnie sąsiadów tym bardziej, że ci byli dość dziwni. Pani mieszkająca naprzeciw codziennie spraszała do siebie podstarzałych amantów, z kolei pięćdziesięcioletni facet pode mną oglądał codziennie Atomówki. Brr, strach pomyśleć, co dzieje się w ich umysłach.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Oczekiwałem jedynie ciekawych wrażeń. Jednak takich przeżyć, jakie spotkały mnie wskutek spożycia tych „magicznych ziółek” nigdy bym się nie spodziewał.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Za jednym razem wypiłem całą zawartość kubka. Odłożyłem go na podłogę i czekałem. Dziesięć sekund, trzydzieści, minutę, dwie i nic. Żadnych efektów. Nie kręciło mi się w głowie, nie widziałem jednorożców. Zacząłem już myśleć, że dałem się nabrać i kupiłem jakieś gówno. Ta teza była dość prawdopodobna zważając na to, że napój smakował trochę jak ten proszek musujący z Zozoli. No cóż. To tylko dwadzieścia złotych. Następnym razem będę musiał być bardziej ostrożnym. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryk? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Musicie wyobrazić sobie zdziwienie na mej twarzy, kiedy znajdując się w zupełnie pustym pokoju usłyszałem swoje imię. Siedząc przy uruchomionym komputerze i wykonując na oślep serię kliknięć po oknie przeglądarki, natychmiast wyłączyłem stronę z filmami porno,</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">po czym rozejrzałem się wokół. Drzwi od pokoju były zamknięte. Nikogo poza mną w nim nie było. Więc kto? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryk, to ja.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Przełknąłem ślinę i wstrzymałem oddech. Spojrzałem na ekran monitora. Na pulpicie jako tapeta widniała grafika Sakury z Naruto w dość nieprzyzwoitej pozie, uwydatniającej jej krągłości. Poza tym nic nie zwróciło mojej uwagi.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Kim jesteś? – zapytałem ostrożnie, kierując pytanie w pustą przestrzeń. Może zbzikowałem i zacząłem słyszeć głosy? Mój boże, dlaczego nie posłuchałem pani na wudeżecie. Kobieta mówiła, że porno jest złe i niszczy psychikę. Poza tym, miała niezłe pośladki. Po jej lekcjach zamykałem się w kabinie w męskim wucecie i dokonywałem niecnych aktów masturbacji, wyobrażając ją sobie w jednoznacznych okolicznościach. Panie, wybacz mi!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Jestem L. – rozległ się głos. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Szczęka mi opadła. To był jakiś kiepski żart, albo, albo… TO BYŁ EL!!!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Nagle Sakura i jej zgrabne ciało zniknęły z monitora a na ich miejscu pojawiła się znana mi eLka w gotyckiej czcionce, czarna, na białym tle. Chciałem coś powiedzieć, jednak nic nie przychodziło mi do głowy. Cóż, postanowiłem po prostu się przywitać. Ale jak? Po japońsku? Nie, przecież L mówił wcześniej w moim ukochanym języku… Cholera! Postanowiłem zabłysnąć i mruknąć coś w tym orientalnym języku, jednak wyleciało mi z głowy, jak powinno zabrzmieć powitanie, dlatego palnąłem coś gorzko, zdając sobie jednocześnie sprawę z nietrafności tych słów:</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; <span style="color: #000000;">Yagaru</span><span style="color: #000000;"> </span>Eru! – Co za upokorzenie. Nieważne, L odezwał się z powrotem, więc chyba do cna się nie zbłaźniłem! </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryku, mój kontakt z tobą jest ostatecznością. Sądziłem, że poradzę sobie z tym sam, jednak będę potrzebował twojej pomocy. – Na słowa ‘twojej pomocy’ banan na mojej twarzy osiągnął niewyobrażalną rozpiętość. – Świat jest w niebezpieczeństwie. Jesteś niezbędny, aby przeciwstawić się złu, jakie mu zagraża. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> To było niewiarygodne. Przemawiał do mnie L, ten genialny detektyw z „Kajetu Zabijania”! Czułem się tak podekscytowany, że z trudem ukrywałem swą radość. Wreszcie los przyzwolił na spotkanie dwóch wspaniałych osób, czyli mnie i Ryjuzakiego. Będziemy mogli razem współpracować i rozwiązywać zagadki, pogrążać tajne korporacje i pomagać biednym i głodującym! Świecie, nadchodzę! Jaki pseudonim powinienem przybrać? Niezłomny Wojownik o Dobro? Pan Wszelakich Cnót? Eh, przyjdzie na to czas! Teraz liczą się konkrety.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Niepewnie przysunąłem twarz do monitora, przyglądając się wielkiej literze L majestatycznie bytującej na ekranie. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Em, L? – Rzuciłem.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Odpowiedź przyszła dopiero po chwili. To oczywiste &#8211; geniusz Ryjuzakiego musiał przemyśleć moją monosylabę, poddać ją dogłębnej analizie, wysunąć stosowny wniosek i sformułować jakże genialną w swej prostocie odpowiedź:</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Tak?</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Chrząknąłem, nim zabrałem głos.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Tak właściwie to ty, em, gdzie jesteś? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Detektyw ponownie pozostawił mnie w chwilowej niepewności, by odpowiedzieć dopiero po czasie:</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; W twoim komputerze. – Jak irracjonalnie ta odpowiedź zabrzmiała, tak mój otumaniony umysł nie miał nic przeciw.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; A, okej, w porządku. – L jest w moim kompie. Spoko. Coś jednak podtrzymywało mnie w niepewności. Skoro tam przebywa, to… Co widzi? O NIE!!! Pornosy. Czy on wie, że ja tak często…?! Cholera, cholera, szlag! – Słuchaj, L. To, co tam znajdziesz, w moim komputerze, to nie zwracaj na to uwagi większej. Wiesz, często muszę dzielić się komputerem z… yyy, sąsiadem. I wiesz, on robi na nim różne dziwne rzeczy. Więc gdybyś znalazł coś nienormalnego, to musisz wiedzieć, że ja… &#8211; Chciałem stosownie się wytłumaczyć, niejako przeinaczając co poniektóre fakty, jednak L mi przerwał.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; To nie ma teraz znaczenia. – Właśnie, kurde! To, czy nałogowo oglądam pornosy z ponętnymi blondynkami i hentajce nie ma większego znaczenia w obliczu globalnego zagrożenia. Pieprzyć nieusuniętą historię przeglądarki! – Przejdźmy do twojego zadania.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Nagle telewizor stojący na szafce za moimi plecami błysnął. Odwróciłem się, by dostrzec, że ten zupełnie sam się włączył. To przypominało scenę z tego horroru, „Okrąg” czy „Romb”, zresztą, to mało istotne. Czy powinienem się bać? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Wstałem z obrotowego krzesła i zrobiłem kilka kroków, kiedy w telewizorze pojawiła się pewna postać. Początkowo nie mogłem jej rozpoznać, lecz po chwili już wiedziałem, kogo moje oczy widzą. To Rajt Jagami, kolejny bohater „Kajetu Śmierci”! Co za dziwny zbieg okoliczności. Co on może tu robić? Jego obecność z pewnością ma związek z eLem badającym teraz zawartość mojego twardego dysku. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryku, witaj. – Powiedział Jagami, uśmiechając się do mnie. Trzech, włącznie ze mną, geniuszy w jednym pokoju! Czy ściany wytrzymają pod naporem tak wielkiego intelektu? Zerknąłem przelotnie na jedną z nich – była cała. W porządku. – O, widzę, że ta żmija już mnie uprzedziła! – Warknął Rajt, wskazując gwałtownym ruchem dłoni na monitor za moimi plecami. Wtem litera L zniknęła z niego a w zamian pojawił się sam Ryjuzaki. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Jak śmiesz się tu pokazywać, ty podły i dwulicowy kłamco! Henryk jest mój, byłem pierwszy, znajdź sobie innego murzyna! – Zawrzał L. Nigdy nie widziałem go tak wzburzonego. W serialu wyglądał na cichą i spokojną osóbkę. Cóż, pozory mylą. – Henryk, wyłącz go! Nie pozwól zmanipulować się tej kanalii! </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Nie powstrzymasz mnie, wstrętna gnido, nierobie jeden! Udało mi się za pierwszym razem i uda mi się teraz. Henryku, musisz zdecydować. – Rajt spuścił trochę z tonu i zwrócił się z pełną powagą do mnie. – Czy pozwolisz, by po ulicach spacerowali zbrodniarze, gwałciciele i ludzie uzależnieni od pornografii, stanowiący niewyobrażalne niebezpieczeństwo? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Zrobiłem się czerwony jak burak. Jezus Marian, skąd on wie?! Przecież telewizor był czysty, odkąd odtwarzacz VHS się spieprzył a ja wyprzedałem wszystkie kasety z filmami dla dorosłych. Przecież to było jakieś dwa lata temu. Kso! </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Masz rację, Rajt. – Postanowiłem udawać Greka. Nigdy nie byłem w Grecji, ale ponoć u nich wszyscy zgrywają Greków. Cóż, taki naród. – Nie można do tego dopuścić. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Nie, głupcze! – Wtrącił L. – Nie możesz mu ufać! Ten zdradziecki łgarz jest totalnym psycholem, któremu nie wolno wierzyć! Ja uwierzyłem i teraz co? Siedzę w komputerze wypełnionym po brzegi pornografią. Choć, nie powiem, te wszystkie panie są diabelnie atrakcyjne. Hm… </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> W pokoju zapanowała dziwna cisza. Spoglądałem to na zamyślonego Ryjuzakiego, to na Jagamiego z uniesioną brwią wbijającego spojrzenie w monitor.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; L, zmieniłeś się. – Stwierdził niedoszły bóg Nowego Świata, wyrywając detektywa z jego głębokich przemyśleń.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Och, gdybyś tu wylądował, mówiłbyś takie same rzeczy, ba, nawet nie zdecydowałbyś się na ujawnienie, w przeciwieństwie do mnie! – L z pewnością wiedział o czym mówił. Zazwyczaj starałem się ściągać pornosy z jak najbardziej atrakcyjnymi paniami. Takie o bardzo krągłych piersiach, niewinnych rysach twarzy, zacnym tyłku i… O czym to ja…</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Rajuś? – Ten głos należał do kobiety. Nie mogłem początkowo dosłyszeć, skąd się rozchodzi, dopiero kiedy kobieta odezwała się po raz kolejny zauważyłem, że przemawia z ekranu aparatu cyfrowego stojącego na parapecie. &#8211; Rajusiek!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Kobieto, nie mów tak do mnie! – Zgasił ją Jagami. – Jestem Rajt, poważny złoczyńca i kreator Nowego Porządku Świata, w skrócie eN-Pe-eŚ. Rozumiesz? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Przyjrzałem się bliżej aparatowi cyfrowemu i dopiero teraz ją rozpoznałem – to była Misa! Misa Ałmame, urodziwa modelka i dziewczyna Rajta. Ona też tutaj? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryś, strasznie przystojny z ciebie chłoptaś, wiesz? – Uśmiechnęła się po kociemu, mrużąc oczy i unosząc kąciki ust ku górze. Ja zaczerwieniłem się i podrapałem po głowie.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; No, ten teges… Dziękuję. – Odparłem, szczerząc się. Ukradkiem dostrzegłem Rajta, najwyraźniej bardzo niezadowolonego ze słów Misy. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Może miałbyś ochotę na jakieś spotkanko po tym wszystkim? Randka w ciemno? Noc w Love hotelu? Macie tu takie? To naprawdę piękny kraj! Och, będzie wspaniale bliżej cię poznać. – Z każdym jej słowem twarz Jagamiego stawała się coraz mniej przyjazna. Wyglądał jak wściekły byk.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Dość! – Krzyknął, przerywając Misie. Nawet L, który na chwilę zniknął z kadru, chwycony za ramię przez jakąś aktorkę jednego z filmów na komputerze, powrócił, by zbadać, co się stało. – Po co tu przybyłaś?! – Kontynuował Rajt. &#8211; Nie jesteś mi już więcej potrzebna!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; A nie mówiłem. – Wtrącił Ryjuzaki. – Ten rudy lis wykorzystuje każdego a po wszystkim traktuje go jak worek z ziemniakami! Henryku, nie daj mu się. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; On już wybrał! Wybrał moją stronę. Stronę prawa i dobra. Stronę sprawiedliwości! Nadszedł czas na rewolucję. Nie możemy dłużej zwlekać. To najlepsza okazja, by wziąć widły w dłoń i ruszyć na budynek Sejmu, przyczółku wszelkiego zła.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Rajuś, nie opowiadaj głupot. – Powiedziała Misa. &#8211; Jak ostatnim razem te wszystkie twoje misterne plany się skończyły? Nie pamiętasz?</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Zamilcz, kobieto! </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Nieładnie tak mówić do damy. – Rzucił L.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Odezwał się, aseksualny wrak człowieka! – Odparował Rajt.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Nawet nie wiesz jak bogate życie towarzyskie prowadzę od tych kilku dni, od kiedy siedzę w komputerze Henryka! </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Wolę sobie tego nie wyobrażać!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryś, to jak z tym spotkaniem? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Kobieto, zostaw go w spokoju bo wyjdę z tego pudła i pokażę ci, gdzie twoje miejsce!</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Przy garach? – Dopowiedział Rajtowi Ryjuzaki.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Jak śmiesz, dysfunkcyjna mendo! – Warknął Jagami.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> &#8211; Henryś, bardzo cię lubię, wiesz? </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> Rozbolała mnie głowa. Wkrótce w pokoju rozpętała się burza – Jagami przekrzykiwał eLa, ten starał się drzeć głośniej niż Jagami, Misa co chwila przerywała im propozycjami skierowanymi do mnie. Miałem dość. W agonii podszedłem do telewizora, chwyciłem go obiema rękoma i zrzuciłem na podłogę. To samo zrobiłem z monitorem i, na wszelki wypadek, jednostką centralną. Potem przyszła kolej na cyfrówkę. Misa trochę się opierała, błagając o litość, jednak kiedy urządzenie leżało roztrzaskane na podłodze, zamilkła na zawsze.</span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> I wiecie co? Ktoś mógłby pomyśleć, że kiedy wyrwałem się spod działań tego proszku, widok zniszczonego kompa, telewizora i aparatu wprawił mnie w niewyobrażalną złość i zdenerwowanie. Nic bardziej mylnego! Tak naprawdę po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułem spokój. Okazało się, że nie potrzebuję już pornoli, odkąd straciłem do nich dostęp. Przez kolejne dni wracałem do normalnego życia, aż któregoś dnia – stosownie się przygotowawszy – po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna wyszedłem na zewnątrz swojego mieszkania. Chmury, słońce i przyroda wyglądały wspaniale. </span></span></span></p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;"> I tak o to skończyła się ta pokręcona historia. </span></span></span></p>
<p><span style="color: #17365d;"><span style="font-family: Cambria,serif;"><span style="font-size: x-large;"><br />
</span></span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=629</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość krok po kroku # 09 już w sprzedaży + nowości w sklepiku</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=669</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=669#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 12:43:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=669</guid>
		<description><![CDATA[Z lekkim poślizgiem ale jednak do sprzedaży trafił właśnie 9 tom &#8222;Miłości krok po kroku&#8221;, co z pewnością ucieszy wszystkich fanów tej serii. &#160; Dodatkowo w naszym sklepiku znajdziecie dwie nowe/stare pozycje: 2 i 3 tom mangi X-Clamp. &#160; Zapraszamy do zamawiania. &#160;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z lekkim poślizgiem ale jednak do sprzedaży trafił właśnie 9 tom &#8222;Miłości krok po kroku&#8221;, co z pewnością ucieszy wszystkich fanów tej serii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dodatkowo w naszym sklepiku znajdziecie dwie nowe/stare pozycje: 2 i 3 tom mangi X-Clamp.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zapraszamy do zamawiania.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Futari_Echi_9_cover-e1336661092381.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-670" title="Futari_Echi_9_cover" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Futari_Echi_9_cover-191x300.jpg" alt="" width="191" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=669</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obwoluta Kuroshitsuji # 05</title>
		<link>http://waneko.pl/?p=623</link>
		<comments>http://waneko.pl/?p=623#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 10:39:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Waneko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://waneko.pl/?p=623</guid>
		<description><![CDATA[Obwoluta 5 tomu Kuroshitsuji. Planowana premiera to czerwiec 2012.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Kroshitsuji_vol5_jacket-1-e1336559338879.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-624" title="Kroshitsuji_vol5_jacket-1" src="http://waneko.pl/wp-content/uploads/2012/05/Kroshitsuji_vol5_jacket-1-300x140.jpg" alt="" width="300" height="140" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Obwoluta 5 tomu Kuroshitsuji. Planowana premiera to czerwiec 2012.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://waneko.pl/?feed=rss2&#038;p=623</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

