Kagen no Tsuki – wrażenia

Jakiś czas temu w Wasze ręce trafił trzeci (a zarazem ostatni) tom mangi “Kagen no Tsuki” autorstwa Ai Yazawy. Jakie są Wasze opinie po poznaniu całej historii? Było warto? [powstrzymajcie się jednak od spojlerowania i psucia innym radości z poznania zakończenia]

Dla tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą serią mamy recenzję poszczególnych tomów:
Tom 1 – LINK
Tom 2 – LINK
Tom 3 – LINK
Oraz tekst opisujący całą serię: LINK

Jeżeli ktoś po przeczytaniu będzie chciał kupić sobie tą mangę, to jest ona do kupienia np. w naszym sklepie internetowy.

kagen facebookv2

 

7 odpowiedzi na “Kagen no Tsuki – wrażenia”

  1. Fafikozoom pisze:

    Mnie się podobało, mimo że nie lubię autorki. Do połowy pierwszego tomu bluzgałem że kupiłem, jak doszedł wątek ducha, to zmieniłem podejście o 180 stopni 🙂

  2. Amber pisze:

    Mnie się bardzo podobało. Też uwielbiam wątki z duchami, co z początku mnie zachęciło. Fajnie się tak odkrywało krok po kroku wszystko, co dotyczyło tej serii 😀

  3. Ban pisze:

    Warto było, nawet jeśli manga nie powaliła mnie na kolana. Momentami za bardzo pogmatwana była fabuła jak dla mnie. Ale cieszę się, że mam tą serię w kolekcji 😀

  4. chiwaki pisze:

    Muszę przyznać, że seria bardzo mi się podobała, choć po zakupieniu pierwszego tomu miałam dość mieszane odczucia. Szczerze mówiąc, do dalszego kupowania zachęciła mnie tylko mała ilość tomów. Jednak zakończenie całkowicie zmieniło moje spojrzenie na tę mangę i ostatecznie jestem bardzo zadowolona z zakupu. Zdecydowanie było warto 🙂

  5. Isa pisze:

    Napiszę w skrócie: historia pełna magii! Zdecydowanie nie żałuję zakupu 😉 A poproszę o więcej Ai Yazawy 😀

  6. Mono pisze:

    Manga z serii “wrócę do niej”. Cieszę się, że nielubiany przeze mnie wątek romansu mnie nie zbił, a oprawa graficzna zachęciła do tej krótkiej acz ciekawej przygody. Warto się nie tyle zapoznać, co kupić, bo wydanie Waneko bez wad ^^

  7. Magi pisze:

    Manga od początku mnie wciągnęła. Wątek ducha był po prostu świetny!!! Dawno czekałam na mangę o tak oryginalnym wątku i interesującej kresce. Niestety muszę przyznać, że momentami irytowała mnie postać Hotaru…
    Ale mimo wszystko bardzo się cieszę, że przeczytałam serię Ai Yazawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.